Sorry Boys w Ruchence

Domyślna treść artykułu.

 

W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.

 

20 lipca 2020

Zobacz również:

03 sierpnia 2020
Domyślna treść artykułu. W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu
20 lipca 2020
Domyślna treść artykułu. W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu

Ile ja już razy dodawałam utwory Sorry Boys w swoich postach? Przyszedł w końcu czas zobaczenia ich na żywo!

 

W ten weekend wybrałam się z moją Basią na przepiękny koncert w Folwarku Ruchenka. Basia od początku chciała na niego jechać przede wszystkim ze względu na to nieziemskie miejsce. Z piękną historią. Należące do Leny i Marcina. Dwójki niesamowicie otwartych i szalonych ludzi. I choć nie poznałam ich nigdy osobiście to coś mi mówi, że tak właśnie jest, bo we Folwarku panuję niesamowita energia. I nie będę rozpisywała się nad przepięknym, czystym głosem wokalistyki, nad przepięknym brzmieniem muzyki, ale napiszę właśnie o tej energii. Byłam bezwględnie pijana. Pijana kosmiczną energią. Znalazłyśmy się z Basią w miejscu, gdzie każdy ma swoje miejsce, każdy może być kim chce. Emocji było tyle, że chociaż wracałyśmy 3h i w domu byłyśmy po 1, nie mogłam zasnąć.

 

Utkwiły mi w głowie słowa Beli przypisane do utworu – Jesteś Pragnieniem. Każdy ma jakieś pragnienie, a gdy pojawia się w nas jakieś pragnienie to mamy też energie by to pragnienie spełnić. Ja mam takie małe pragnienie-marzenie żeby zrobić reportaż/sesje właśnie we Folwarku. Może kiedyś się uda :D

 

Przeglądając teraz zdjęcia czuję ogromną wdzięczność. Że mogłam tam być. Że mogłam zabrać tam Basie.  Porozmawiać z dawno niewidzianymi znajomkami. Jestem wdzięczna za wszystko tego dnia.

 

No i dlaczego ja właściwie tak dużo piszę o tej energii i o tym koncercie? Uważam, że był on niesamowicie wyjątkowy. Dawno nie przeżyłam tak miłego wieczoru, gdzie czułam się tak dobrze. Myślę, że w życiu mamy zdecydowanie za mało takich pięknych momentów, więc należy je pielęgnować jak najdłużej. Ja robię to zdjęciami.

 

Chciałam opowiedzieć o naszej wyprawie za Warszawę od samego początku, dokładnie tak jak ja to widzę. Znajdzie się tutaj zdjęcie z auta, dużo portretów Basi, jedno moje zdjęcie i krajobrazy Folwarku, ale czy udało mi się uchwycić klimat tego wieczoru?

 

Gdybym tylko mogła przeżyłabym to jeszcze raz!

 

Dziękuje <3

 

A do zdjęć piosenka, która siedzi mi w głowie nonstop i była finałową na koncercie (:

by Karolina Piotrowska  |   Fotograf Twoich wspomnień  |   Cała Polska  |  Cały świat  |  tel. +48 736 847 101  Polityka prywatności