Pierwszy raz Kinga

   Tak mało potrzeba mi do szczęścia - modelka i pola. Te zdjęcia miały być trochę inne niż wszystkie. Zdecydowałam się na nie po obejrzeniu zdjęć Kingi, w której urodzie się po prostu zakochałam. Pomysł przyszedł sam. Miało być w miarę swobodnie i nostalgicznie. Umówiłyśmy się na zdjęcia w październikowy weekand, pogoda była idealna, idealne chmury i idealnie rozproszone światło. Kinga malowała się sama, by być bardziej naturalną. Jeszcze przed sesją wysłała mi zdjęcia całej (dosłownie!) szafy. Miałyśmy dwa pomysły, ale o drugim już piszę kolejny post.

 

Pierwszy pokazuje dzisiaj!

Modelka/MUA: Kinga Buczyńska

 

17 stycznia 2017

 

 Po raz pierwszy zdecydował się na trochę inną postprodukcję. Więcej cieni, mniej kontrastu i piękne kontury chmur. Jak można zauważyć daleko mi jeszcze do Alessio Albi, ale już zrobiłam pierwszy krok. Od samego początku wiedziałam jak chcę by wyglądały zdjęcia po obróbce, mimo to kolorystykę zmieniałam ok 3 razy i to w połowie obrabiania. Jak wyszedł efekt? Czy udało mi się osiągnąć uczucie nostalgii w odbiorcach?

 

NIE WIEM,

 

 

dlatego jeżeli jesteś tu i czytasz to - daj znak, znak, że jesteś, że oglądasz, czytasz, obserwujesz. Wesprzyj mnie, w tworzeniu moich zdjęć (:

 

10 października 2018
Domyślna treść artykułu. W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.
03 października 2018
Domyślna treść artykułu. W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.

Zobacz również: